Codziennie mijasz dziesiątki aut, ale rzadko zastanawiasz się, których marek i modeli jest w Polsce najwięcej. Chcesz to wreszcie policzyć „na chłodno”, zamiast opierać się na wrażeniach z ulicy? Z tego artykułu dowiesz się, jakie samochody dominują w naszym kraju według CEPiK, PZPM i raportów rynkowych – i skąd bierze się ich popularność.
Jakie marki samochodów są najpopularniejsze w Polsce?
Na polskim rynku mocno widać podział na auta nowe i cały park samochodowy. Jeśli spojrzysz tylko na rejestracje z ostatnich lat, liderem jest zdecydowanie Toyota, która od kilku sezonów nie schodzi z pierwszego miejsca. W 2024 roku sprzedano w Polsce ponad 103 800 nowych Toyot, a jej udział w rynku przekroczył 18%.
W zestawieniach rocznych tuż za Toyotą stoi Skoda, a dalej Volkswagen, Kia i Hyundai. Te marki regularnie pojawiają się w raportach SAMAR i PZPM jako czołówka sprzedaży. Na dalszych pozycjach, ale wciąż w pierwszej dziesiątce, znajdziesz marki Audi, Mercedes‑Benz, BMW, Renault i Dacia, co pokazuje, że auta klasy premium też mają w Polsce silną pozycję.
Jeśli jednak weźmiesz pod uwagę wszystkie zarejestrowane samochody, a nie tylko nowe, sytuacja wygląda inaczej. W całym parku maszynowym pierwsze skrzypce gra Volkswagen, a tuż za nim są Opel i Ford. Wynika to przede wszystkim z wieloletniego importu używanych Golfów, Passatów czy Astr, które od dwóch dekad zasypują polski rynek wtórny.
TOP 10 marek nowych aut – jak wygląda czołówka?
W pierwszej połowie 2024 roku w Polsce zarejestrowano blisko 277 tys. nowych samochodów osobowych. Dane z CEPiK pokazują bardzo wyraźną dominację jednego producenta. Toyota sprzedała wtedy ponad 52 100 aut, podczas gdy druga w kolejce Skoda zakończyła półrocze wynikiem około 30 400 sztuk.
Za Skodą ustawił się Volkswagen z wynikiem około 17 700 rejestracji, a dalej Kia i Hyundai, które razem odpowiadały za ponad 31 tys. nowych aut. W czołówce znalazły się też marki premium: Mercedes‑Benz, BMW i Audi, a pierwszą dziesiątkę domykają Renault oraz Volvo. Pokazuje to ciekawy obraz – Polacy chętnie kupują samochody flotowe i rodzinne, ale coraz częściej wybierają też modele z wyższej półki.
Cały park samochodowy – kto dominuje na drogach?
Łącznie w Polsce zarejestrowanych jest ponad 27 mln samochodów osobowych. W tej masie aut dominują pojazdy z drugiej ręki, często sprowadzone z zagranicy. Dane PZPM wskazują, że liczba używanych aut kupionych poza krajem jest prawie dwa razy większa niż liczba aut nowych.
W tym szerszym ujęciu najwięcej jest u nas samochodów Volkswagena – głównie Golfów, Passatów i Polo. Dalej wypadają Opel (Astra, Corsa, Vectra) i Ford (Focus, Mondeo). Na mocnych pozycjach stoją także Audi i Toyota, przy czym wysoka liczba Toyot to efekt głównie ostatnich lat, gdy kierowcy masowo przekonali się do napędów hybrydowych.
Jakie modele aut są najczęstsze w Polsce?
Marka to jedno, ale to konkretne modele widzisz codziennie w korkach. Tu znów trzeba rozdzielić auta nowe od tych, które dominują na rynku wtórnym. W salonach królują nowoczesne hybrydy i crossovery, natomiast w komisach i ogłoszeniach wciąż rotują te same niemieckie klasyki.
W ostatnich latach w rejestracjach nowych aut prym wiodły modele Toyoty i Skody. Na rynku wtórnym wciąż królują Volkswagen Golf, Opel Astra i Audi A4, często w wersjach z silnikiem Diesla i dużym przebiegiem. Te auta budują obraz polskich dróg od wielu lat.
Nowe bestsellery – które modele prowadzą?
Według raportów z lat 2023–2025 absolutnym numerem jeden wśród nowych samochodów była Toyota Corolla. W 2023 roku Corolla zajęła pierwsze miejsce w krajowym rankingu modeli, a w 2025 roku znów wróciła na szczyt z wynikiem ponad 23 400 rejestracji. To model dostępny jako hatchback, sedan i kombi, prawie zawsze z napędem hybrydowym HEV, co mocno przyciąga zarówno floty, jak i prywatnych klientów.
W ścisłej czołówce nieprzerwanie znajduje się Skoda Octavia, która w wielu firmach pełni rolę podstawowego auta flotowego. Obok niej pojawiają się miejskie i kompaktowe crossovery: Toyota Yaris Cross, Toyota C‑HR, Kia Sportage, Hyundai Tucson oraz Volkswagen T‑Roc. Coraz częściej do tej stawki dołącza też chiński MG HS, który w 2025 roku sensacyjnie wskoczył do krajowego TOP 10.
Które modele dominują na rynku wtórnym?
Rynek używanych aut to zupełnie inna historia. Polacy od wielu lat importują z zagranicy głównie samochody niemieckie. Dane z 2019 i 2024 roku pokazują, że najczęściej ściągamy z Niemiec, Francji i Belgii samochody marek Volkswagen, Opel, Ford i Audi. W 2024 roku do kraju przyjechało prawie 100 tys. używanych Volkswagenów, niewiele mniej Opli i Fordów.
Wśród konkretnych modeli prym wiodą: Audi A4, Volkswagen Golf, Volkswagen Passat, Opel Astra oraz BMW serii 3. Kierowcy wybierają je ze względu na opinię solidnych, dobrze wyposażonych i prestiżowych aut. Ogromna podaż na rynku wtórnym i łatwy dostęp do części sprawiają, że nawet kilkunastoletnie egzemplarze wciąż znajdują nowych właścicieli.
Z jakiego napędu najczęściej korzystają auta w Polsce?
Polski park samochodowy jest starszy niż średnia unijna, ale struktura napędów powoli się zmienia. Wciąż dominują tu klasyczne silniki benzynowe i dieslowskie, jednak w rejestracjach nowych aut widać już wyraźny zwrot w stronę zelektryfikowanych napędów.
W pierwszym półroczu 2024 roku aż 46,4% wszystkich nowych samochodów osobowych stanowiły hybrydy HEV. Samochody benzynowe miały udział około 36,3%, diesle spadły do 8,7%, a auta w pełni elektryczne (BEV) dobiły do 3,2%. Pokazuje to, że najczęściej wybieranym kompromisem między kosztami paliwa a prostotą użytkowania jest właśnie napęd hybrydowy.
Benzyna i diesel – jak wygląda codzienność?
W całej flocie zarejestrowanych samochodów najwięcej jeździ aut z silnikiem benzynowym. Część z nich ma zamontowaną instalację LPG, co jest polską specjalnością i pozwala mocno obniżyć koszt pokonywanego kilometra. Starsze benzyny dobrze tolerują gaz, dlatego wiele kilkunastoletnich aut kompaktowych i rodzinnych jest w ten sposób przerabianych.
Drugie miejsce wciąż zajmują silniki Diesla. Szczególnie w segmencie samochodów z importu dominują dieslowskie wersje VW Passata, Audi A4 czy BMW serii 3. Niskie spalanie na trasie, duży moment obrotowy i długie przebiegi między tankowaniami wciąż kuszą kierowców robiących rocznie po kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Jednocześnie rośnie świadomość kosztów potencjalnych napraw – filtra DPF, turbosprężarki czy koła dwumasowego.
Hybrydy i elektryki – czy widać je już na ulicach?
Napędy hybrydowe zdobyły w Polsce bardzo mocną pozycję, głównie dzięki Toyocie i Lexusowi. Coraz więcej Yarisów Cross, Corolli czy C‑HRów w wersjach HEV jeździ jako auta prywatne i flotowe. Dużym atutem jest niskie spalanie w mieście, prosta obsługa oraz brak konieczności ładowania z gniazdka.
Samochody elektryczne BEV przyrastają w statystykach, ale ich udział w całym parku aut jest nadal znikomy. Wysoka cena zakupu, ograniczony zasięg tańszych modeli i nierównomiernie rozwinięta sieć ładowarek sprawiają, że na razie wybierają je głównie mieszkańcy większych miast i kierowcy firmowi, którzy mogą ładować auto w pracy.
Jak stare są samochody w Polsce i skąd pochodzą?
Średni wiek samochodu osobowego w Polsce to około 14,5 roku. To jeden z najwyższych wyników w Unii Europejskiej, gdzie średnia oscyluje w okolicach 12 lat. W praktyce oznacza to, że wiele aut, które na Zachodzie kończą swój pierwszy cykl życia, trafia dopiero do nas jako łakomy kąsek na rynku wtórnym.
Jednocześnie statystyki CEPiK zawierają tzw. „martwe dusze” – auta bez ważnego przeglądu i OC, które wciąż figurują w rejestrze. Eksperci oceniają, że faktyczna liczba regularnie używanych samochodów jest niższa o kilka milionów, jednak obraz ogólny pozostaje ten sam: dominują pojazdy używane, a flota odmładza się bardzo powoli.
Skąd sprowadzamy auta i jak bardzo są wiekowe?
Najwięcej używanych samochodów od lat ściągamy z Niemiec, Francji i Belgii. W 2024 roku szczególnie dużo napłynęło do nas używanych Volkswagenów, Opli i Fordów. Zdarzają się także egzotyczne kierunki importu. W 2019 roku do Polski trafiły pojedyncze sztuki takich aut jak Audi A8, Chevrolet Trailblazer, Dodge Journey czy Jeep Wrangler sprowadzone z Ekwadoru, Meksyku czy Omanu.
Co ciekawe, średni wiek sprowadzanego auta spada. W 2018 roku wynosił około 15 lat, a już w 2019 roku – niespełna 12 lat. Oznacza to, że coraz częściej wybieramy młodsze egzemplarze z mniejszym przebiegiem, choć nadal są to auta wyraźnie starsze od średniej w salonach.
Dlaczego właśnie tych aut jest w Polsce najwięcej?
Czy popularność Toyoty, Skody, Volkswagena czy Opla to wyłącznie kwestia mody? Z danych rynkowych wynika coś innego. Kierowcy patrzą bardzo trzeźwo na koszty, dostępność części i opinie o bezawaryjności. Emocje oczywiście też grają rolę, ale zwykle dopiero na drugim planie.
Ważny jest też podział na auta kupowane na osobę prywatną i na firmę. W 2025 roku z prawie 600 tys. zarejestrowanych nowych aut osobowych aż ponad 400 tys. trafiło na REGON. Floty firmowe – od jednoosobowych działalności po wielkie korporacje – w dużej mierze budują statystyki popularności Toyoty czy Skody.
Cena, koszty i części – twarde kryteria kierowców
Dla przeciętnego kierowcy liczy się przede wszystkim to, ile auto kosztuje na starcie i ile pochłonie w serwisie. Samochody pokroju Skody Octavii czy VW Golfa wygrywają, bo ich eksploatacja jest dobrze przewidywalna. Do tych modeli znajdziesz części w niemal każdym sklepie, a większość warsztatów ma je „w ręku”.
Podobnie działa to w przypadku aut premium z importu. Audi A4 czy BMW serii 3 są chętnie kupowane, ponieważ na rynku jest ich dużo, a dostęp do nowych i używanych części jest szeroki. Mechanicy znają typowe usterki, więc naprawy rzadziej zaskakują wysokością rachunku niż w przypadku rzadkich modeli.
Niezawodność i wartość rezydualna – dlaczego to takie ważne?
Lekka awaria co kilka miesięcy może zniechęcić każdego. Z tego powodu coraz więcej osób sięga po Toyoty, które zbudowały reputację aut bezawaryjnych. W raportach TÜV i ADAC modele japońskiego producenta regularnie znajdują się wśród liderów.
Do tego dochodzi kwestia wartości rezydualnej. Popularne i dobrze oceniane modele, takie jak Toyota Corolla czy Skoda Octavia, wolniej tracą na wartości. Dla firmy lub prywatnego właściciela oznacza to mniejszą stratę w momencie odsprzedaży. Ten sam mechanizm działa także przy używanych Audi czy BMW – popyt na nie trzyma ich ceny wysoko, nawet po wielu latach.
Jak popularność wpływa na ubezpieczenie OC?
Często powtarza się zdanie, że im bardziej popularny jest model, tym więcej zapłacisz za OC. Rzeczywistość jest trochę bardziej złożona. Ubezpieczyciele patrzą na statystyki szkód, pojemność silnika, moc, wiek kierowcy i miejsce użytkowania auta, a dopiero w tym wszystkim pojawia się renoma modelu.
Dane z porównywarki Mubi pokazują, że wysokie średnie składki płacą właściciele BMW i Audi – ponad 900 zł rocznie. Z kolei kierowcy Skody i Volkswagena mieszczą się zwykle w okolicach 650–800 zł. Popularne modele flotowe i rodzinne wcale nie są więc najdroższe w ubezpieczeniu, pod warunkiem że mają rozsądne silniki i jeżdżą nimi bezpieczni kierowcy.
W Polsce królują trzy światy: nowe hybrydy Toyoty i Skody, używane Volkswageny i Ople z importu oraz mocne niemieckie auta premium, które po kilku latach schodzą z flot zachodnich firm.
Jak zmienia się polski rynek aut – porównanie w liczbach
Ostatnie lata były dla motoryzacji czasem dużych wahań. Pandemia, problemy z półprzewodnikami, wojna w Ukrainie i wysoka inflacja przełożyły się na skoki w rejestracjach nowych aut. Mimo tego dziś rynek znów rośnie, a Polacy coraz chętniej zaglądają do salonów.
W 2020 roku zarejestrowano zaledwie około 428 tys. nowych samochodów osobowych, co oznaczało duży spadek względem 2019 roku. W 2021 roku nastąpiło lekkie odbicie do około 447 tys., ale dopiero lata 2023–2025 przyniosły wyraźniejsze wzrosty, aż do ponad 550 tys. rejestracji w 2024 roku i kolejnego zwiększenia sprzedaży w 2025.
Poniżej znajdziesz prostą tabelę, która zestawia trzy ważne aspekty polskiego rynku: dominujące marki, rodzaj napędu i średni wiek aut.
| Kategoria | Dominujące pozycje | Przykładowe wartości |
| Najpopularniejsze marki (nowe auta) | Toyota, Skoda, Volkswagen | Toyota 103 826 szt. w 2024 r. |
| Rodzaj napędu w nowych autach | Hybrydy HEV, benzyna, diesel | HEV 46,4%, benzyna 36,3%, diesel 8,7% |
| Charakterystyka całej floty | Dominacja Volkswagena, wysoki wiek | Średni wiek auta ok. 14,5 roku |
Jeśli spojrzysz na te liczby razem, widać wyraźny obraz: salony należą dziś głównie do Toyoty i Skody, natomiast ulice oraz parkingi wciąż w dużym stopniu okupują używane Volkswageny, Ople i Fordy. Nowe trendy – jak boom na hybrydy czy rosnąca obecność marek koreańskich i chińskich – systematycznie zmieniają ten obraz, ale nie zdążyły jeszcze odmłodzić całej floty.
- Na rynku nowych aut dominują Toyota, Skoda i Volkswagen jako marki najczęściej wybierane przez floty i klientów prywatnych.
- W całym parku pojazdów prowadzą Volkswagen, Opel i Ford, co jest efektem wieloletniego importu używanych modeli.
- Najczęściej kupowanymi nowymi modelami są Toyota Corolla, Skoda Octavia i Toyota Yaris Cross w wersjach hybrydowych.
- Średni wiek samochodu w Polsce wynosi około 14,5 roku, co pokazuje silny udział starszych aut z rynku wtórnego.
Jeśli chcesz wiedzieć, jakich aut jest w Polsce najwięcej, odpowiedź jest podwójna: w salonach rządzi Toyota, na ulicach – wciąż Volkswagen i jego wieloletni rywale z Niemiec.